h1

Miss Nasty

4 Październik 2010

Wciąż jestem chora, cały weekend upłynął pod znakiem “beep” i właśnie przez przypadek spojrzałam, że zmienili mi plan. Na gorsze.

W tych niesprzyjających okolicznościach odkryłam, że paradoksalnie czuję się o wiele lepiej niż ostatnio, kiedy eksplorowałam miękciejszą (będę się upierać, że takie słowo istnieje) część swojej osoby, jakieś uczucia, refleksje, no wiecie. Mając wreszcie dobry pretekst do dawania upustu swojej złośliwości, która jednak – ojej – chyba jest wrodzona, czuję się znakomicie.

Straszne, ale prawdziwe. Chociaż pewien wpływ na moje samopoczucie mogą mieć też pastylki na gardło, które biorę z częstotliwością co 15 minut, a wczoraj doczytałam, że maksymalna dawka to 3-4 dziennie. Ale nie, myślę, że po prostu jestem wredna.

Skoro to wyznanie mamy za sobą, pośmiejmy się z wyjącego dzieciaka:

Jedna uwaga

  1. ja to się dzisiaj chyba przeziębiłem, więc spoko- dołączam zaraz do grona hmmm nie do końca przytomnych.

    te dziecko śmiechowe takie, obejrzałem to z 99% owym dystansem do telewizji;p



Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.